10 pomysłów na dania na grilla po studencku

Moja pierwsza w pełni samodzielna, studencka impreza grillowa była totalną katastrofą. Poszedłem do marketu i wziąłem z lodówki najtańszą, gotową karkówkę w marynacie, jaka była. Wyglądała sensownie, a cena była super, więc myślałem, że złapałem Pana Boga za nogi. Kilka godzin później moi znajomi z trudem przeżuwali coś, co miało konsystencję podeszwy i smakowało głównie glutaminianem sodu. Wtedy zrozumiałem bolesną prawdę. Tanie grillowanie nie polega na kupowaniu najtańszych gotowców. Polega na sprycie. Jestem Michał i od tamtej pory nauczyłem się kilku sztuczek, jak zorganizować grilla, po którym ludzie nie będą udawać, że im smakuje.

10 pomysłów na dania na grilla po studencku – jak to zrobić dobrze i tanio?

Kluczem jest prostota i bazowanie na składnikach, które same w sobie są tanie, a po wrzuceniu na ruszt stają się rewelacyjne. Zamiast inwestować w drogie mięso i gotowe marynaty, lepiej skupić się na kilku sprawdzonych patentach. Poniżej macie listę moich pewniaków, które sprawdzają się na każdej imprezie, a nie wymagają wydawania fortuny.

1. Kiełbasa – klasyk, którego nie da się zepsuć (chyba)

Zacznijmy od oczywistości. Kiełbasa to fundament polskiego grilla i na szczęście dla nas, studentów, jest tania. Ale nawet tutaj można podejść do tematu z głową. Zamiast kupować najtańszą, która po upieczeniu skurczy się o połowę, lepiej dołożyć złotówkę czy dwie do paczki zwykłej śląskiej.

Mój patent to nacięcie jej z obu stron w kratkę. Nie tylko wygląda to lepiej, ale też szybciej i równomierniej się piecze. Jeśli chcecie zaszpanować, możecie owinąć kilka sztuk w najtańszy boczek w plastrach. Kosztuje to grosze, a efekt jest jak z jakiegoś programu kulinarnego.

2. Kaszanka – królowa taniego grillowania

Wiem, kaszanka ma tyle samo zwolenników, co przeciwników. Ale jeśli chodzi o stosunek ceny do smaku, to nie ma sobie równych. Dobra kaszanka z grilla to jest poezja. Ważne, żeby nie rzucać jej bezpośrednio na ruszt, bo prawdopodobnie się rozpadnie i cały środek wyląduje w węglu.

Najlepiej położyć ją na aluminiowej tacce. Można też każdą sztukę zawinąć osobno w folię aluminiową razem z kilkoma piórkami cebuli. Cebula się skarmelizuje, kaszanka idealnie podgrzeje i nic się nie zmarnuje. Podawajcie z musztardą, to połączenie nigdy nie zawodzi.

3. Szaszłyki warzywno-mięsne – „zrób to sam”

Szaszłyki to najlepszy sposób na wykorzystanie resztek i stworzenie czegoś sycącego za małe pieniądze. Kupujecie najtańszą pierś z kurczaka albo jakąś tanią kiełbasę, kroicie w kostkę i działacie dalej. Cała magia polega na dodatkach.

Składniki na tanią marynatę i szaszłyki

  • 1 podwójna pierś z kurczaka lub 4-5 lasek taniej kiełbasy
  • 2 cebule
  • 1 papryka (dowolny kolor, szukajcie tej na promocji)
  • 1 mała cukinia
  • kilka pieczarek
  • olej (około 4 łyżki)
  • słodka papryka w proszku, sól, pieprz, czosnek granulowany
  • patyczki do szaszłyków (namoczcie je w wodzie, żeby się nie spaliły)

Wykonanie

  1. Mięso lub kiełbasę pokrój w kostkę o boku około 2-3 cm. Warzywa pokrój w podobnej wielkości kawałki.
  2. W misce wymieszaj olej z przyprawami. Wrzuć mięso i warzywa, dokładnie wymieszaj, żeby wszystko pokryło się marynatą. Odstaw na minimum 30 minut.
  3. Nadziej składniki na patyczki na przemian. Nie ściskaj ich zbyt mocno.
  4. Grilluj z każdej strony, aż kurczak będzie upieczony, a warzywa miękkie z charakterystycznymi paskami od rusztu.

Z jednej piersi z kurczaka i kilku warzyw zrobicie spokojnie 8-10 szaszłyków.

4. Pieczarki z masłem czosnkowym – wege hit

To jest absolutny hit każdej imprezy i znika jako pierwsze. Nawet najwięksi fani mięsa się na to rzucają. Jest proste, tanie i robi się praktycznie samo. Kupujecie największe pieczarki, jakie znajdziecie.

Odcinacie nóżki, a do środka kapelusza wkładacie małą porcję masła czosnkowego. Kładziecie na tacce aluminiowej i na grilla. Po kilku minutach w kapeluszach zbierze się pyszny, maślano-czosnkowy sos. Coś wspaniałego.

Przepis na domowe masło czosnkowe

  • pół kostki masła (miękkiego)
  • 2-3 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę
  • szczypta soli
  • opcjonalnie: posiekany koperek lub pietruszka
  1. Wszystkie składniki wrzuć do małej miseczki.
  2. Dokładnie wymieszaj widelcem, aż powstanie jednolita masa.
  3. Gotowe. Możesz używać od razu albo wstawić do lodówki, żeby trochę stwardniało.

5. Ziemniaki z ogniska, ale na grillu

Pamiętacie smak ziemniaków pieczonych w popiele z ogniska? Ten sam efekt można uzyskać na grillu. Wystarczy kilka ziemniaków i folia aluminiowa.

Każdego ziemniaka trzeba dokładnie umyć, osuszyć, a potem ponakłuwać widelcem w kilku miejscach. Następnie smarujecie go odrobiną oleju, posypujecie solą i zawijacie szczelnie w folię. Tak przygotowane pakunki kładziecie na grillu, najlepiej na brzegach rusztu, gdzie temperatura jest trochę niższa. Pieczenie trwa długo, nawet 40–60 minut, więc warto wrzucić je na samym początku. Po upieczeniu wystarczy rozciąć folię, dodać kleks masła lub twarożku i gotowe.

6. Chleb z masłem czosnkowym – najlepsza zapchajdziura

Gdy goście są głodni, a mięso jeszcze się piecze, ten prosty patent ratuje sytuację. Zwykły chleb, nawet ten lekko czerstwy, smarujecie z obu stron masłem czosnkowym (przepis wyżej) i kładziecie na chwilę na ruszcie.

Chleb robi się chrupiący, przesiąknięty aromatem czosnku i dymu. To najlepszy „zapychacz”, jaki istnieje. Kosztuje tyle, co nic, a wszyscy go uwielbiają. To też świetny sposób na niemarnowanie pieczywa.

7. Grillowany ser halloumi lub camembert – opcja na bogato (pozornie)

Halloumi bywa drogie, ale polskie sery typu camembert w drewnianych opakowaniach często można kupić w naprawdę dobrej cenie. Taki ser to świetna alternatywa dla mięsa i opcja dla wegetarian.

Sera nie wyjmujemy z drewnianego pudełka (trzeba tylko zdjąć folię). Wstawiamy go w tym pudełku na ruszt i pieczemy, aż środek zrobi się płynny. Można też położyć go na tacce. Najlepiej smakuje podany z dżemem żurawinowym. Kontrast słonego sera ze słodką żurawiną jest rewelacyjny.

8. Skrzydełka z kurczaka w miodowo-musztardowej marynacie

Skrzydełka to jedna z najtańszych części kurczaka. Kluczem do sukcesu jest dobra marynata, a ta miodowo-musztardowa to mój sprawdzony klasyk, który zawsze wychodzi. Jest słodko-ostra i idealnie pasuje do kurczaka.

Składniki na marynatę

  • 1 kg skrzydełek z kurczaka
  • 3 łyżki miodu
  • 3 łyżki musztardy sarepskiej
  • 2 łyżki oleju
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • sól, pieprz, słodka papryka

Wykonanie

  1. W dużej misce wymieszaj wszystkie składniki marynaty.
  2. Skrzydełka umyj, osusz i wrzuć do miski. Dokładnie wymieszaj, żeby każde skrzydełko było pokryte sosem.
  3. Odstaw do lodówki na przynajmniej godzinę, a najlepiej na kilka godzin.
  4. Grilluj na średnio rozgrzanym ruszcie, często obracając, bo miód w marynacie lubi się przypalać. Skrzydełka są gotowe, gdy mięso łatwo odchodzi od kości.

9. Tania karkówka? Tak, jeśli wiesz, jak ją przygotować

Karkówka to klasyk, ale w plasterkach bywa droga. Mój sposób to kupienie kawałka w całości (często jest taniej na wagę) i pokrojenie go samemu na grubsze plastry, około 1,5 cm. Najważniejsza jest jednak marynata, która zmiękczy mięso. Zapomnijcie o gotowcach.

Najprostsza i najlepsza marynata do karkówki to starta na tarce cebula, olej, sól, pieprz i majeranek. Cebula zawiera enzymy, które świetnie kruszą mięso. Wystarczy natrzeć mięso taką mieszanką i zostawić na kilka godzin w lodówce. Przy grillowaniu trzeba uważać, żeby jej nie przesuszyć. Lepiej piec trochę dłużej w niższej temperaturze.

10. Grillowane warzywa – kolorowo i zdrowo

Grill to nie tylko mięso. Sezonowe warzywa są tanie i świetnie nadają się na ruszt. Cukinia, papryka, cebula, bakłażan, a latem kolby kukurydzy. Wystarczy pokroić je w grube plastry lub kawałki, skropić olejem, posypać solą, pieprzem i ulubionymi ziołami (np. prowansalskimi).

To świetny dodatek do mięsa, ale też samodzielne danie dla osób, które nie jedzą mięsa. Talerz kolorowych, grillowanych warzyw wygląda super i jest naprawdę smaczny.

Kilka patentów na udanego grilla bez drenażu portfela

Samo jedzenie to jedno, ale organizacja też jest ważna.

Marynuj sam

Powtórzę to jeszcze raz: nie kupujcie mięsa w gotowych marynatach. Płacicie głównie za wodę i chemię, a jakość mięsa jest często wątpliwa. Zrobienie własnej marynaty z oleju i kilku podstawowych przypraw zajmuje pięć minut, a efekt jest o niebo lepszy.

Zrzutka to podstawa

Nie próbujcie organizować grilla dla 10 osób w pojedynkę. To prosta droga do bankructwa w połowie miesiąca. Najlepszy system to zrzutka. Jedna osoba kupuje mięso, inna napoje, ktoś przynosi pieczywo i sosy, a jeszcze ktoś inny jakieś przekąski. W ten sposób koszty rozkładają się na wszystkich i nikt nie czuje się wykorzystany.

Nie zapomnij o dodatkach

Kiełbasa czy karkówka to baza, ale całą imprezę robią dodatki. Ketchup, musztarda, chrzan to absolutne minimum. Tanie pieczywo, prosta sałatka (np. pomidory z cebulą) – to wszystko sprawia, że posiłek jest bardziej kompletny i sycący, a kosztuje niewiele.

FAQ – Dania na grilla po studencku bez tajemnic

Jakiego grilla kupić na stancję?

Najprostszy i najtańszy będzie mały grill węglowy, taki okrągły na nóżkach. Kosztuje kilkadziesiąt złotych w każdym markecie i w zupełności wystarczy. Jeśli nie macie ogródka, pomyślcie o grillu elektrycznym, ale upewnijcie się, że regulamin waszego mieszkania czy akademika na to pozwala.

Czy można grillować na balkonie?

W większości spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych jest to zabronione ze względu na ryzyko pożaru i uciążliwy dym dla sąsiadów. Zawsze sprawdzajcie regulamin budynku. Bezpieczniejszą opcją jest grill elektryczny, który nie wytwarza dymu, ale i tu warto zachować ostrożność.

Jak tanio zamarynować mięso na grilla?

Najtańsza i jedna z najlepszych marynat to mieszanka oleju, soli, pieprzu, czosnku granulowanego i słodkiej papryki. Można dodać też startą cebulę, która świetnie zmiękcza mięso. Nie potrzeba żadnych drogich, gotowych mieszanek.

Co na grilla dla wegetarian na studencką kieszeń?

Absolutne hity to pieczarki faszerowane masłem czosnkowym, szaszłyki z samych warzyw (cukinia, papryka, cebula), grillowany ser typu camembert lub oscypek, a także kolby kukurydzy. Wszystkie te opcje są stosunkowo tanie i bardzo smaczne.

Jak uratować przypalonego grilla?

Jeśli przypaliła ci się tylko skórka, np. na kiełbasie czy skrzydełkach, często wystarczy ją po prostu zdjąć lub zeskrobać nożem. Jeśli całe danie jest spalone, niestety niewiele da się zrobić. Na przyszłość pamiętaj, żeby grillować na żarze, a nie na żywym ogniu, i częściej obracać jedzenie.

Udostępnij!